|
Rzecz działa się gdy chodziłem do 1 klasy gimnazjum. Nocowałem akurat u
babci, a że akurat był piątek (nocne kino na Polsacie) postanowiłem się
troszkę "zabawić". Oczywiście babcia powiedziała, żebym długo nie oglądał
telewizji, ale że w łóżku byłem już o 22.00 musiałem kitować babcię, że
czekam na mecz, który jest późno (a taki naprawdę był). No i czekam, czekam,
oglądam różne inne filmy (nawet ten mecz) i czekam na Playboy'a. W całym
bloku była cisza, patrzę przez szybę od drzwi na pokój babci - tam cicho i
ciemno. Kiedy zaczął się "pornus" zachciało mi się strasznie "zabawić małym".
Więc spokojnie rozebrałem się do naga i zacząłem się mastrubować. Byłem
całkowicie pewny, że skończę po prostu, wyłączę telewizor i tyle. Ale pojawił
pewien straszny problem. Podczas gdy ja leżałem na łóżku (całkiem nagi)
słyszę, że drzwi od pokoju babci się otwierają. Więc natychmiast chwytam
za pilota i chcę przełączyć program na coś innego. Tylko, że akurat pilot był
taki perfidny, że ciężko zmieniało się programy. Babcia otwiera drzwi, a tu w
telewizji facet rżnie babę, a ja leżę goły na łóżku, ze stojącym "fajfusem" :-/
Przerażony niemocą pilota nagi podbiegam do telewizora i ręcznie zmieniam
program (odwrócony gołym tyłkiem do babci). Babcia zaczyna robić lament,
"że ja wcale meczu nie oglądam" :D Byłem tak przerażony i senny, że nie
mogłem uwierzyć w to co się stało. Trzęsąc się ze wstydu poszedłem spać,
ale emocje nie pozwoliły mi zasnąć aż do 2.00 w nocy. Gdy rano się
obudziłem tak wstydziłem się wyjść na śniadanie, że zmuszałem się parę
godzin aby leżeć w łóżku. Gdy wyszedłem dziadek powiedział do mnie:
"no, to dzisiaj w nocy się popisałeś!".
To była moja zdecydowanie największa wpadka w życiu.
nadesłał:
-
To było już jakiś czas temu. Szłam z koleżanką szkolnym korytarzem. Był niesamowity ścisk. Zobaczyłam chłopaka, który od dłuższego czasu bardzo mi się podoba. Chyba musiałam być tym całkowicie zaślepiona, bo nie zauważyłam wystajacego od ściany śmietnika. Zachaczyłam o niego, zrzucając pokrywkę. Ja zamiast ją podnieść i odłożyć na miejsce spanikowałam i chciałam jak najszybciej sie stamtąd ulotnić. Ale z tego wszystkiego, jakby tego było mało wlazłam w to nogą. Myślałam, że się zapadne pod ziemie. Tymbardziej, że to całe zajście widziało full ludzi, a przede wszystkim... ten chłopak. Koleżanka miała ze mnie niezłe loty. Z resztą sama sie z tego smiałam. No cóż po prostu jestem "zdolna".
nadesłała:
Ella
Pewnego razu poszedłem z kumplami do parku malować graffiti (nielegala). Malowałem już tak z 10min, a tu nagle ktoś mnie puka w bark. Pomyślałem, że to któryś z kumpli, więc powiedziałem: "wypier***aj, bo mi przeszkadzasz". Odwróciłem się, a to pies (czyt. policjant) :-/ Wział mnie do radiowozu. Kumple zwiali i nawet nie zczaiłem kiedy.
nadesłał:
jacol
Kiedyś mama kazała mi iść do sklepu, spieszyłem się do szkoły, ale poszedłem. Wychodząc ze sklepu zapomniałem zapłacić i odstawić koszyk. W połowie drogi babcia zwróciła mi uwage :P ale nic nie zrozumiałem i szybko poleciałem do domu. Dopiero tam wyciągnołem 20zł i położylem koszyk na stół. Mama nie była zadowolona, a ja spóźniłem się do szkoły.
nadesłał:
-
Szłam sobie ostatnio spokojnie, a nagle patrzę - jakiś gówniarz z jakąś tubeczką za mną stoi! Wkurzona go odsuwam i idę dalej! Ludzie się na mnie gapią... Szczególnie na moje cztery litery. Ocb, ocb?! - myślę i przeglądam się w szybie sklepowej. Wyobraźcie sobie, że miałam na tyłku duże czerwone plamy! Nie wiem co wycisnął mi ten bachur, ale nie miałam czym tego zakryć i wracałam do domu kolejne 15 minut z krwistoczerwonymi gaciami. Wyglądałam jak ktoś kto zapomniał zmienić podpaski!
nadesłała:
Magda
Pewnego dnia siedząc podczas lanczu rzuciłem kawałkiem jedzenia w sąsiedni stolik przy którym siedziała pewna dziewczyna. Kolega, który siedział obok mnie nie widział tego i chcąc się popisać między kolegami gadał coć do swojego rozporka, sytuacja zrobiła się śmieszna kiedy ta dziewczyna popatrzyła się w naszą strone widząc Łukasza, który coś mamrotał w strone swoich spodni. Dziewczyna od razu zrobiła kwaśna mine i zaczęła się stukać po głowie, a my prawie tarzaliśmy się ze śmiechu.
nadesłał:
Daniel
Kiedyś na lekcji matematyki żartowaliśmy sobie z moim kolegą. W pewnej chwili powiedziałem coś tak śmiesznego (nie pamiętam co), że mój kolega starając się powstrzymać śmiech pierdną tak głośno jak klakson ciężarówki i się osrał :D Oboje dostaliśmy za to pały.
nadesłał:
Łukasz C.
Pracuje na stoisku z cukierkami na bazarze. Żeby sprzedać duuuzo musze cały czas nawoływać ludzi i częstować ich cukierkami. Pewnego razu zobaczylem, jak mi sie na początku wydawało pare, faceta i babke. Oczywiście zacząłem zachęcać ich do kupna słodyczy, a gdy podeszli do mojego stoiska zacząłem ich czestować. Dla Pani cukierek i dla PANA! W tym momencie "Pan" oburzony krzyknął: "Ja nie jestem Panem, jestem kobieta!". Na szczescie obróciłem to w żart, ale głupio mi było przez dobre 15 minut.
nadesłał:
Piotrek
|