Było to może jakieś 2 tygodnie temu. Wybrałem się z moim kumplem do parku na rowery. Mieszkam w Katowicach, więc w moim Parku jest taki ogródek dla graczy w szachy. My z kumplem już od tygodni wkurzamy takiego dziadka co tam ciągle jest. Pewnego razu jesteśmy tam i pierdzimy ręką (wiecie taki bajer :-)) i wtedy kumpel do mnie że rzucamy żołądziami, no i ja (czyli debil do kwadratu) musiałem rzucić w dziadka. I się zaczeło. Gościu wstał i hebla do nas kto to ku*wa rzucił, a ja że to nie ja. Ale mój kumpel to słynny kapuś i mówi, że to ja i zaczyna uciekać. Dziadyga podchodzi do mnie i ładuje mi pląbe w ryj. Ja się zginam i mówie: "Przepraszam, już nie będę"- a on na to: "Nie będziesz?" - i druga pląba ja już w akcie desperacji zaczynam stamtąd uciekać ale gościu mnie jeszcze złapał i na dowidzenia - ostatnia pląba. Kumpel potem dostał w ryj ode mnie za kapowanie ale nic. Już tam nigdy nie przyjadę.
nadesłał:
David M. z Katowic
W 2003 roku poznałem na czacie dziewczynę. Kilka miesięcy później byliśmy parą, z tym żę dzieli(ło) nas 600km :) W końcu doszło do spotkania, wszystko było ok do momentu kiedy zaprosiła mnie do siebie do mieszkania. Mieszkała z rodzicami, więc byłem przygotowany na moment poznania się z jej rodziną. Usiedliśmy z jej mamą, tatą i babcią przy kawie i rozmawialiśmy. Wszystko szło nieźle, dopóki nie zechciałem jej posmyrać stopą po nodze pod stolikiem. Smyrałem coraz mocniej i mocniej aż w końcu zdziwiony brakiem jej reakcji spojżałem pod stolik... zrobiłem się czerwony - to nie była jej noga tylko noga jej mamy LOL ... usłyszałem tylko: "oj :) nic sie nie stało, mi tak dobrze było". Ale mieli ze mnie ubaw :P
nadesłał:
Terrmitt
Ponieważ trenuję pływanie pewnego dnia pojechałam na zawody. Rozgrzewka zaczeła się o godz. 9.45. Na rozgrzewce miałam swój ulubiony strój, był tyćkę przyduży ale to szczegół, pierwszy start to było 50m kraulem. Stanełam na słupku całkowicie skupiona, miałam na sobie już drugi strój, który był z koleji bardzo obcisły, wręcz przymały, ale robi mniejsze opory dlatego właśnie w nim płynęłam. Słyszę pierwszy gwizdek. Potem drugi i nareszcie skacze, niestety w czasie skoku strój mi się zsuna na biuście
i jeden z cycków był całkowicie widoczny - była to prawa pierś... a na tą stonę biorę oddech i po tej stronie była widownia, a więc przy każdym oddechu każdy widział mój biust. Ale wtopa! Od tamtych zawodów już nie używam tego stroju :-/
nadesłała:
Paulina R.
Kiedyś byłem na kolonii nad Lubianką. Każdy miał swój pokój. Kupiłem sobie kamerę, na której nagrałem film. Chciałem nią zaimponować koleżance, w której się kochałem. Udawałem, że nagrywam ją dla jaj, bo nie wiedziała, że ją kocham. Poszedłem do swojego pokoju i puściłem ten film. Jęczałem dość głośno: "oooo... Agniesiu, dawaj, dobrze, aaaaa!!!" itp. Byłem tyłem do drzwi, więc nie zauważyłem, jak ona weszła do mojego pokoju. Ale gafa! Nici z mojego szpanu... Było mi bardzo wstyd, a zwłaszcza wtedy, gdy
powiedziała, że ona też to robi.
nadesłał:
BlooD OmeN
Kiedyś niedaleko mojego domu była zabawa w kamieniołomie. Było tam dużo ludzi. Umówiłem się tam z kumplem i czekając na niego przyszedł mój kuzyn. Był troche pijany (w końcu jest pełnoletni). Wziął mnie na strone i powiedział: "Słuchaj, twoja mama kazała mi Cię pilnować, więc umówmy się tak - jak zobacze Cię z piwem lub papierosem w ręce to ci wpie*dole". Po czym odszedł kawałek, odwrócił sie do mnie, wskazał na mnie palcem i powiedział baaardzo głośno: "Pamiętaj, jak Cię zobacze to ci wpie*dole!". Wszycy ludzie, którzy to słyszeli zaczeli się na mnie patrzeć jakby chcieli mnie uratować, a kuzyn spokojnie odszedł dalej. Strasznie głupio się czułem ale było zabawnie :)
nadesłał:
Kamil
Pewnego razu na dyskotece, jak tańczyłam z fajnym kolesiem, strasznie zachciało mi się pierdnąć. Aby opanować sytuację zacisnęłam swój zwieracz, ale niestety to nie pomogło i puściłam cichacza. Przez chwilę wydawałoby się, że sytuacja została opanowana, lecz na moje nieszczęście wokół nas zaczęło strasznie walić zgniłymi jajami. Do tej pory jak o tym pomyśle to pale cegłę.
nadesłała:
Kim
Byliśmy z kumplami na zielonej szkole, jak zwykle przy kolacji nie działo się nic wartego uwagi do póki jeden z nas nie wpadł na pomysł, żebyśmy poszli pod pokój dziewczyn i zaczęli wyc i miauczec. Pomysł się nam spodobał, więc o 22:00 zrealizowaliśmy swój plan. Podeszliśmy tam, wyliśmy ze 30 sekund, w końcu zadziwieni brakiem reakcji uchylamy drzwi... a tam nasza WYCHOWAWCZYNI!!! :P
nadesłał:
Alan
Moja koleżanka zauważyła, że jedna dziewczyna miała piękne brwi, a jej już nie chciały rosnąć. Więc ścieła sobie brwi i czekała aż jej odrosną nowe (ładne). Niestety przeliczyła się... ;)
nadesłał:
-