Wszystkim odwiedzającym chciałbym życzyć zdrowia, szczęścia, humoru dobrego,
przy tym wszystkim stołu bogatego.
Mokrego dyngusa, smacznego jajka.
I niech, te święta będą jak bajka.
Niestety z przyczyn technicznych strona nie była wczoraj dostępna, tak więc dzisiaj ogłoszę wyniki:
Za najwięcej dodanych linków (133) Odtwarzacz MP3 otrzymuje użytkownik orczyk13, natomiast wylosowanym szczęśliwcem jest DavidB.
Ze zwycięzcami skontaktuje się mailowo w celu ustalenia szczegółów dot. wysyłki nagród.
Czarodziejskich chwil spędzonych
w ciepłej, rodzinnej atmosferze.
Wielu pyszności na stole i
cudownych prezentów, spełnienia
marzeń, a także uśmiechu na
twarzy, jak najmniej powodów
do smutku oraz wyjątkowego
Sylwestra i wszystkiego co
najlepsze w Nowym Roku
życzy Mateusz '@res' Bajda
Wczoraj, o godzinie 21.37 odszedł jeden z największych Polaków - Karol Wojtyła, który zmieniał świat i ludzkie serca.
Jan Paweł II, jak nikt przed nim w Watykanie, tryskał zwariowanym poczuciem humoru. I o tym musimy pamiętać żegnając się z Nim...
Jan Paweł II w anegdotach
Szklana klatka
Papież był bardzo niezadowolony z tego, że obwozi się go w szklanej klatce. Pomysłu tego broniła pewna Polka, mając możliwość rozmowy z Janem Pawłem II w Krakowie.
- Ta klatka zmniejsza jednak ryzyko - tłumaczyła - Nic nie poradzimy, że się lękamy o Waszą Świątobliwość...
- Ja też - uśmiechnął się Papież - niepokoję się o swoją świątobliwość.
Wszyscy sobie poszli
Któregoś wieczoru, podczas szpitalnej rekonwalescencji w klinice Gemelli po zamachu na Placu świętego Piotra, Papież wyszedł ze swojego pokoju na opustoszały korytarz. Rozejrzał się i powiedział: "Ładne rzeczy, wszyscy sobie poszli, a mnie zostawili!"
Podryw na księdza
Pewnego razu Karol Wortyła wybrał się na samotną wycieczkę w góry.
Ubrany sportowo, wyglądał tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wędrówki spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł więc do opalającej się na uboczu młodej kobiety i już miał zapytać o godzinę, gdy ta uśmiechnęła się.
- Zapomniał pan zegarka, co?
- A skąd pani wie? - zapytał zaskoczony Wojtyła.
- Z doświadczenia - odrzekła - Jest pan dziś już dziesiątym mężczyzną, który zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka, potem proponuje się winko, wieczorem dansing...
- Ależ proszę pani, ja jestem księdzem - przerwał jej zawstydzony Wojtyła
- Wie pan - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - podrywano mnie w różny sposób, ale na księdza to pierwszy raz.
Jeździć po kardynalsku
Pewnego razu zapytano Karola Wojtyłę, czy uchodzi, aby kardynał jeździł na nartach. Wojtyła uśmiechnął się i odparł:
- Co nie uchodzi kardynałowi, to źle jeździć na nartach!