Mieszkanka Ohio została aresztowana po tym, jak 3-krotnie zadzwoniła na policję, żeby kupić narkotyki.
Rzecznik policji powiedział, że to "najgorszy przypadek pomylenia numeru telefonu, o jakim słyszał".
27-latka miała kupić narkotyki na miejscowej stacji benzynowej. Zadzwoniła więc, aby umówić się na spotkanie w pobliskim McDonald'sie, żeby nie wzbudzać podejrzeń i nie ściągnąć sobie na kark policji.
Kobieta nie przewidziała, że ten "ostrożny" telefon skończy się dla niej spotkaniem ze stróżami prawa.
Kierowca autobusu w Zimbabwe, który wiózł z Harare do Bulawayo 20 pacjentów chorych psychicznie zatrzymał się na drinka w nielegalnym barze. Gdy wrócił, okazało się, że wszyscy uciekli.
Znudzony 12-letni chłopiec, który przymierzał nową kominiarkę, spowodował alarm terrorystyczny na lotnisku (100 km na południe od Oslo) - informują norweskie gazety.
59-letnia kobieta szła w czwartek pod prąd drogą ekspresową w Katowicach, pchając wózek, w którym był jej dwuletni wnuczek. Okazało się, że babcia jest tak pijana, że nie ma siły dmuchnąć w policyjny alkomat. Trafiła do izby wytrzeźwień.