wyszukiwarka mp3 g dobre programy dobre programy ares program ares pobierz
    
 On-line
    Kategorie
 - Seriale
 - Inne
    TOP
    Menu

 Download
    Filmiki
    Mp3
    Flashe
    Narzędzia

 Rozrywka
    Ale gafa!
    Fotki
    Teksty
    Dowcipy
    Popraw humor
    Docinki
    Gry Online
    Bramka SMS
    Bramka GG

 Gry Java
Extra gry java o wspaniałej jakości obrazu dostępne dla telefonów: Nokia
Siemens
Samsung
Motorola
Sony Ericsson
Gry java
więcej   

 Statystyki
On-line jest: 20 osób
Odsłon: 34434724
statystyki www stat.pl






11 - ONE FLEW OVER CUCOO'S NEST
zatwierdził: @res :: Kubuś Puchatek :: Czytań: 6223

Wstawał kolejny piękny poranek. Przez smugi alkoholowego odoru unoszącego się nad domkiem Puchatka przebijało się leniwie słoneczko.
Kubusia obudziło natarczywe darcie się kukułki:
- Ku-ku, ku-ku, ku-ku.
- Ku-kurwa, czy to cholerne ptaszysko nie zamknie wreszcie dzioba?
Puchatek wstał aby odcedzić kartofelki. W tym celu udał się w głąb lasu. Rozpiął rozporek i zaczął szukać swojego małego... I szukał by tak
dalej gdyby nie fakt, że nagle w całym lesie rozległ się ogromny huk kiedy to na domek Puchatka coś spadło...
- O kurwa jego mać co to jest???
Puchatek wyszedł z lasu i ujrzał przed swoim domkiem ogromny samolot z napisem WINO HERAKLES - CLASSIC PŁOŃSK APERITIF.
Zajrzał do środka i...
- Ja pierdolę co to...
Wewnątrz leżało dwóch pedalskich pilotów najebanych jak bela. W tym samym czasie przybiegł Kłapouchy i wbiegł do samolotu.
- Co to jest... - jęknął Kłapouchy - zajebiście...
I pobiegł do luku bagażowego. Wewnątrz znajdowały się dziesiątki kartonów z winem HERAKLES.
- Ja pierdolę, co to jest, cud czy kurwa Boże Narodzenie... 
- Co ty, jebło cię coś w pustą czachę. Święta w marcu... to jest jebany cud - wystękał Puchatek nie będąc samemu pewnym co to jest.
Nagle któryś z pilotów zaczął się budzić.
- Co teraz - zapytał Puchatek.
- Jebnij go młotkiem w łeb, niech śpi. 
Puchatek nie mogąc znaleźć młotka wziął siekierę i przeżegnał budzącego się pilota w łeb. Jego mózg rozprysnął się na szybie.
- O kurwa, ale zajebiście... 
Słysząc stęk drugiego z nich wziął zamach i przyjebał i w jego czachę.
- Zajebany skurwiel, kto kazał mu się budzić - wykrzyczał z fascynacją Puchatek.
W tym czasie Kłapouchy wynosił kartony pełne butelek z winem HERAKLES. Gdy już wszystkie znalazły się na zewnątrz Puchatek w
mgnieniu oka pobiegł po swoich przyjaciół, którzy leżeli niczym gówna w stogu siana...
- Wsta...wać
Na tę komendę Tygrysek z Prosiaczkiem zaczęli się budzić.
- Wstawać - tym razem pewnie powtórzył Puchatek.
- Co, pojebało cię, czy może cię mama nie kocha? Kto tak wcześnie wstaje?
- Nikt, chyba że na jego dom spada samolot pełen wina HERACLES - powiedział Puchatek i kazał kumplom iść do jego domku, a sam
pobiegł przodem.
Gdy zjawiła się reszta brygady Puchatek i Kłapouchy mieli już fazę.
- Witam was koledzy... bierzcie i pijcie, oto wino moje, a raczej tych skurwysynów, którzy zjebali się na mój ogródek.
Nie słuchając nawet tego marudzenia Prosiaczek zabrał się za otwieranie wina.
- Nie ma to jak wino za 3.40 
- A co, kurwa, masz problem - zaczął się buntować Kłapouchy, który był już po 2,5 litrach tego trunku, a co się z tym wiązało jego język plątał
się coraz bardziej z minuty na minutę - Jak tak to się pierdziel.
Królik przechodząc tamtędy ujrzał wrak samolotu i postanowił podejść bliżej.
- Co tu się stało?!
- Nic, wezwałem przez radio samolot i poprosiłem o wino... heheheh... i przynieśli...
- Tylko nie potrafili zaparkować, co?
- Nie pytaj, tylko pij - odpowiedział Prosiaczek, który kończył pierwszą butelkę.
Kłapouchy nie panując nad swoim zachowaniem zaczął rozbijać butelki o samolot. Widząc to Puchatek wziął jedną z nich i wyjebał
Kłapouchemu w głowę... 
- Jebany skunks będzie marnował moje winko. 
Prosiaczek, który był znany ze słabej głowy do picia i po jednej butelce wina zazwyczaj wariował wziął jedną butelkę i rzucił w kierunku
Kłapouchego.
- Co on sobie myśli, że wino spada z nieba... a zresztą... no przecież... spada...
Prosiaczek wstał i udał się w na chwiejnych nogach w kierunku Kłapouchego.
- Przepraszam cię za tą fatalną pomyłkę... myślałem...
- CO? ty myślisz?! - skomentował Królik
- No a co... masz coś do mojego myślenia???
- Nic do niego nie mam ... bo go nie ma... hahahaha
Prosiaczek wziął butelkę i już miał rzucić, ale żal mu było wina.
W tem na horyzoncie pojawił się Krzyś.
- O pipa idzie - dojrzał jednym okiem Królik, który palił marychę i popijał winem.
- Witam was moi mili...
- Hehehehehe - rozległ się ogólny śmiech.
- No co, ja tylko się przywitałem.
- Nic się nie stało moja droga... podejdź no tu do mnie, to ci coś pokażę - powiedział Prosiaczek i otworzył nową butelkę wina.
- Nie chcę, mama zawsze mówiła, że alkohol zabija...
- Ja kurwa piję i żyję, a ty mi się tu stawiasz! 
Prosiaczek rzucił się na Krzysia i zaczął mu wlewać do ust wino. 
- Nie chcę, to jest alkohol, a on przecież zabija - zaczął się wymądrzać mały mądrala.
- Nie, to jest tylko wino bezalkoholowe... przecież my nie jesteśmy tacy głupi żeby cię upijać... no nie chłopaki?... hehehe!!!
- Hehehe hahaha - wybuchnął ogólny śmiech.
- No chyba że tak... ale.. ale nie śmiejcie się - Krzyś zaczął sączyć wino z butelki. 
- Co, dobre? - zapytał Królik, który wyrzygał jedną partię tego napoju i zabierał się za następną.
- Bardzo, jeszcze nigdy nie piłem takiej dziwnej oranżady... bo to przecież oranżada, nie? 
Nastąpiła ogólna cisza, której nic nie było w stanie przerwać, no chyba że przeraźliwy śmiech, którym wybuchnęli wszyscy oprócz Krzysia i
Kłapouchego, który w dalszym ciągu był nieprzytomny po ciosie z butelki.
- Zobaczcie, Kłapouchy w dalszym ciągu śpi, co mu jest - zapytał Puchatek, który zaniepokoił się nieobecnością duchową Kłapcia.
- Nie wiem, może był bardzo śpiący, co? - odpowiedział Krzyś, który usłyszał pytanie - proponowałbym aby zadzwonić do lekarza...
- Zamknij się, ty pipo - krzyknął Puchatek - może by zadzwonić po lekarza... Sowę - i w tym momencie wyciągną komórkę - 0700 111 111...
Halo pan Sowa...
- Jeśli chcesz spędzić ze mną upojny wieczór poczekaj aż podejdę do telefonu...
- Rozłącz się, ty kurwo, ja chcę gadać z Sową...
- ...ta noc jest nasza i nikt nam jej nie...
- Dupp!!! Kurwa... - i w tym momencie rozwalił telefon - napierdala o jakimś seksie, a ja chcę Pana Sowę.
- Morze weźmiesz Krzysia, hahahaha - zaproponował ironicznie Prosiaczek.
Puchatek na myśl o seksie z pedałem puścił pawia i obrzygał Krzysia. 
- Fuj, ja jestem brudny... beeeeełaaaaaa... moja nowa koszula.
- Zamknij się cioto, ty jesteś obrzygany, a ja do chuja jego mać znowu jestem trzeźwy. 
I w tym momencie ogromny kopniak rozzłoszczonego Puchatka wylądował na dupsku Krzysia, który przeleciał parę metrów i wpadł do dziury
gdzie spływały wszystkie leśne gówna. 
- Pierdolił go pies ja sobie z tym poradzę i zaraz znowu się urżnę, ale on z tymi gównami nie poradzi sobie przez następny miesiąc.
W tym czasie znudzony Tygrys zaczął napierdalać coctailami mołotowa w kukułki siedzące na pobliskich drzewach.
O Kłapouchym przypomniał sobie Prosiaczek:
- Pobiegnę po pana Sowę.
- Nie musisz - zauważył Królik - Tygrysek właśnie trafił go coctailem mołotowa.
- Ja pierdolę, coś ty kurwa Tygrys zrobił - darł się Pan Sowa - moje skrzydła, moje pióra.
Na pomoc Sowie pobiegł Puchatek i zaczął oblewać poszkodowanego winem.
- Zgaś się skurwysynu ja mam coś innego do roboty niż polewanie cię winem... co??? WINO - nagle Puchatek przerwał polewanie i zaczął
sączyć wino a raczej to co z niego pozostało.
W tym czasie Sowa zaczął dochodzić do siebie.
- Witam moje niemądre istoty - pan Sowa znowu pokazał swoją wyższość intelektualną i umysłową - kto tu zaparkował tym samolotem, a
raczej tym wrakiem?
- Co cię to, kurwa, obchodzi! Lepiej zamknij się i zajmij się Kłapouchym, bo uderzył się w pustą głowę...
- Co, sam się uderzył... a może wziął butelkę i walnął się w łeb, co?
- O, właśnie było dokładnie tak...
Pan Sowa obejrzał poszkodowanego i uznał, że Kłapouchy ma wstrząs mózgu oraz amnezję.
- Czy to znaczy, że jak się obudzi nic nie będzie pamiętał?
- Tak, właśnie tak... a ty co taki mądry - zauważył Sowa
- A no, ogląda się te jebane brazylijskie tasiemce. 
Sowa sączył butelkę wina i wzbijał się w powietrze. Rozpędził się i z całej siły przypierdolił w najbliższe drzewo.
- Kto tu kurwa postawił to jebane drzewo...
- OK, teraz wreszcie będzie spokój - stwierdził uradowany Tygrysek, który nie spostrzegł iż obok niego leżał zapalony koktajl mołotowa.
- ŁAAAAAAAA - i w tym momencie rozległ się ogromny huk, podczas którego Tygrys szybował pośród chmur.
- Ale odlot - zawołał Puchatek - albo za dużo już wypiłem - co było faktem - albo Tygrysy od dzisiaj latają!!!
- "...chciałbym latać z góry patrzeć latać, po głowach wszystkim skakać..." - śpiewał nafaszerowany alkoholem Puchatek, który mógł iść
spokojnie poszukać swojego małego peniska i odcedzić spleśniałe jajca... 
Gdy wrócił z lasu zaczął nadrabiać stracone podczas wyczyszczenia organizmu butelki z winem i ani się obejrzał jak przed jego oczami zapadła
ciemność. I wszyscy uczestnicy alkoholowej libacji spali jak zabici... 

KONIEC CZĘŚCI JEDENASTEJ







 marcintbg [2004-12-04 14:09:12] - kubus
spoko

 DJ_Max [2005-05-26 07:24:53] - Hmm...
Ktoś naprawdę dobry w te klocki pisał tę przygodę, gdyż... jest może jakaś... prosta (samolot z zheraklesami - pomysł może i po raz pierwszy wykożystany... ale to dosyć proste...) ale ma coś w sobie... "CERTYFIKAT DJ'a MAXA". Tak, level 1.

 ArHoL [2005-12-08 15:26:34] - może być :P
nawet fajne

 barti8 [2006-02-25 11:54:34] - nawet fajne??
zarąbiste

 kokosik [2006-05-06 20:48:02] - Spoko :D
NIezłe podoba mi sie

 dupawolowa [2006-08-05 18:25:08] - Za klimat
6 za klimat :). SPoXXX.


Pokaż komentarze na jednej stronie  

Dodaj swój komentarz
nadawca
temat
komentarz


 Menu
    O autorze
    Linki
    Kontakt
    Ankieta
    FORUM

 Zobacz

 Losowe linki

 Subskrypcja
Jeśli chcesz dostawać info o nowościach wraz z porcją humoru to WPISZ SIĘ!



by WebHome

 Tapety
Wspaniałe kolorowe tapety na telefon: Nokia, Siemens, Sony Ericsson, Samsung, Alcatel, Motorola, Mitsubishi, Sagem, Panasonic, Philips.

tapety

 Przyjaciele

życzenia a teksty piosenek Tuning, Motoryzacja Włatcy Móch Gry Online Śmieszne Filmiki Gry na PC-a Gry

© 2002-2007 HUMOR.mocny.com - Mateusz '@res' Bajda | Hosted by mocny.com | CMS by Inter@ - in Poki Lee Sniver